piątek, 25 maja 2012

Moje potrójne szczęście

Muszę przyznać, że jestem osobą wyjątkowo obdarowaną przez los, bo dane mi było zostać mamą trojaczek. Zawsze chciałam mieć gromadkę dzieci, ale tego, że będę miała trójkę jednocześnie nigdy się nie spodziewałam. Było to dla nas ogromne zaskoczenie pomieszane z obawą czy sobie poradzimy oraz wielką radością.
Dziś dziewczyny mają już prawie dwa latka i są najważniejszymi istotami w moim życiu. Każda z nich jest inna, zarówno pod względem wyglądu jak i charakteru.

Zuzia
Zuzia to żywioł, ciągle gdzieś się jej spieszy, nie ma czasu zbyt długo posiedzieć w jednym miejscu.











Gabrysia
Gabrysia jest bardzo wrażliwa, lubi się przytulać i niemalże wszystkiego się boi.











Amelka
Amelka jest z pozoru nieśmiała, ale tylko do obcych, bo w domu lubi porządzić.











Ich pojawienie się na świecie całkowicie odmieniło moje życie. Bez zastanowienia zostawiłam pracę by zająć się nimi i domem. Nie ukrywam, że początki były trudne. Ogarnąć taką trójkę maluszków to niełatwe zadanie. Mimo, iż w opiekę nad trojaczkami zaangażowana była cała rodzina, to i tak z pierwszego półrocza ich życia pamiętam tylko karmienie, przewijanie i kąpanie - nie istniało nic więcej :-) Ale cóż znaczą trudy kiedy nagrodą za nie jest uśmiech dziecka, pierwszy uścisk palca malutką rączką czy pierwszy raz usłyszane "mama". To jest właśnie szczęście - w moim przypadku mnożone przez 3.





Myślę, że posiadanie dzieci zmienia człowieka. Teraz inne wartości niż kiedyś są dla mnie ważne. Lubię być matką i żoną, zajmować się naszym mieszkaniem, sprawiać by wszyscy domownicy (i nie tylko) czuli się w nim dobrze. Chciałabym stworzyć moim dzieciom ciepły, przytulny dom, który w przyszłości będzie im się kojarzył  ze spokojem i bezpieczeństwem, który będzie pachniał domowymi ciasteczkami i do którego zawsze będą chętnie wracać.

15 komentarzy:

  1. Zawsze zastanawiałam się jak to jest mieć trojaczki...i nie mogę sobie tego wyobrazić ;)
    Fajne te Twoje dziewczynki.
    Buziaki
    K.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj aż trudno mi sobie wyobrazić te pierwsze miesiące z trojaczkami. Jak przypomnę sobie jaka była zmęczona i zestresowana zanim dobrze poznałyśmy się z moją córcią to naprawdę jestem pełna podziwu dla Ciebie. Z drugiej strony Twoje córcię mniej się nudzą bo mają swoje towarzystwo. Muszę przyznać, że są przesłodkie i fajnie opisałaś ich charakterki.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :-) Te wspólne zabawy może kiedyś będą im lepiej wychodzić, bo na razie stale kończą się awanturami o zabawki, niestety :-(

      Usuń
  3. Chylę czoła. Ja czasami mam problem z ogarnięciem jednego nazbyt pobudliwego i upartego małego człowieka a co dopiero z 3 .

    Pozdrawiam serdecznie.
    http://kangoashja.blogspot.com/2012/05/moje-pierwsze-candy-imieninowe.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudne dziewczynki i śliczne imiona:)Ja też mam Zuzię, moja siostra to Gabrysia a ja na drugie mam Amelka:))Musi być Ci chwilami ciężko, wiem jak czasami Zuzka daje mi w kość i narzekam...a Ty masz całą trójeczkę do ukołysania, nakarmienia, zabawy itp itd ale za to ile radości!:)Podziwiam i jednocześnie cieszę się, że tu jesteś:)Witamy:)Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, ja też się cieszę że tu trafiłam, to takie moje okno na świat, bo z domu ciężko mi się wyrwać przy tej trójce :-)

      Usuń
  6. Fajnie,że mnie odwiedziłaś,dzięki temu poznałam po raz pierwszy mamę trojaczków!Szczerze podziwiam!To musi być wyzwanie na co dzień!Będę zaglądać co u Was słychać,a pewnie "głośno"jest!
    Dziękuję za udział w moim candy!

    OdpowiedzUsuń
  7. Już widzę, że z przyjemnością tu zostanę. Super mama, kreatywna i wrażliwa kobieta, uwielbiam poznawać takie osoby :-)
    Masz piekny dom i prześliczne córeczki!
    pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślicznie dziękuję i oczywiście zapraszam :-)

      Usuń
  8. Witaj Izuniu ! Dopiero teraz mogłam dotrzeć do Ciebie... i aż mi oczy otworzyło o 23 w nocy! Coś niesamowitego! Trójeczka dzieciaczków:)) Masz szczęście Kochana ogromne!
    To prawda, dzieci wiele zmieniają, zupełnie inaczej patrzymy na świat, mamy inne wartości, ale ta zmiana jest najcudniejszą jaką możemy dostać.
    Podziwiam Cię bardzo za organizację :)bo i na czwartego piesek przy wózeczku idzie :))
    Buziaki ogromne:*

    OdpowiedzUsuń
  9. szczęściara z Ciebie:)))

    OdpowiedzUsuń
  10. śliczne córeczki masz, przesłodkie ... ciekawa jestem jak to wszystko "ogarnąć" bo ja z jedną czasem wysiadam :))) ale pewnie dla chcącego nic trudnego :))
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  11. śliczne dzieciaki - tylko naprawdę nie wiem jak poradziłabym sobie na twoim miejscu
    Zapraszam do siebie http://wikipisz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...